Zdrada przez internet to na pewno zdrada?

Czy niewinne zabawy takie jak Flirt na FB, profil na portalu randkowym, seks przez Skype’a to zdrada? Zależy, jak wygląda ta zabawa. I kto w nią gra – ty, czy twój mężczyzna…

Czym jest zdrada?

Świecka definicja zdrady jest naruszeniem lub złamaniem zaufania, umowy lub zaufania między osobą, grupą lub organizacją, które ktoś lub inne osoby umieszczają w osobie, grupie lub organizacji, co jest całkowitym zerwaniem z tym, co zostało uzgodnione wcześniej przez obie osoby.  Jest jak mąż lub żona dopuszczający się cudzołóstwa.

No dobrze, ale przecież nie każdy kontakt nawiązany przez internet to zdrada. Co nią jest w takim razie? Czy zalajkowanie zdjęcia byłego, na którym wygląda super atrakcyjnie, to już jest e-niewierność, czy dopiero spotkanie na Skype’ie, na którym oboje się masturbują.

czy pisanie sms to już zdrada?

Pomyślmy.. Czy nasz partner/partnerka zachowuje się jakby chciał ukryć przed nami emocje związane z odpowiedziami na esemesy przychodzące  o różnych godzinach? Czy telefon jest wyciszony i towarzyszą mu zbyt opiekuńcze instynkty, takie jak ciągłe noszenie go przy sobie i spoglądanie w jego kierunku oraz nerwowe sprawdzanie czy coś się na nim nie pojawiło.

Jest to na pewno związane z emocjami rodzącymi się na badzie raczej wygasającego związku. Jeśli powołamy się na definicję zdrady to tak można uznać, że jest to zdrada emocjonalna. 

“Zdrada małżeńska należy do zawinionych przesłanek rozwodowych, a orzecznictwo Sądu Najwyższego wskazuje, że nawet jednorazowy taki postępek małżonka może być przyczyną trwałego i zupełnego rozkładu pożycia (orzeczenie SN z 24 kwietnia 1951 r. sygn. C 667/50). W innym wyroku (z 20 listopada 1951 r. sygn. C 839/51) SN stwierdził, że małżeństwo, w którym jedna osoba zdradza drugą, nie należy do związku, który zasługiwałby na ochronę ze względu na interes społeczny. Nie wiemy dokładnie, jaka była treść sms-ów i wiadomości z komunikatora gadu-gadu. Jednak w wyroku z 26 marca 1952 r. (sygn. C 813/51) Sąd Najwyższy stwierdził, że samo związanie się małżonka z inną osobą węzłem uczuciowym może być podstawą do żądania rozwodu z jego winy. Jeżeli w konkretnej sytuacji nie doszło do cudzołóstwa, ale były wyznania miłości i pocałunki, wówczas drugi małżonek może odczuć to zachowanie jako zerwanie więzi uczuciowej i moralnej.” – cytat z rzeczpospolitej (link do artykułu)

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *